Blog > Komentarze do wpisu

Niechciane komplementy

Często psycholodzy mówią, że my kobiety nie umiemy przyjmować komplementów. Zamiast podziękować, mówimy, że sukienka stara, buty niemodne i że wcale nie wyglądamy ładnie, bo o tu tu są cienie pod oczami, a tam pryszcz. Czujemy się niezręcznie jak nas chwalą. To chyba nie odnosi się do mnie, bo ja lubię miłe komplemnty i często mówię innym też miłe rzeczy.

Jest taki rodzaj komplementów, którego jednak nie lubię. Czuję się niezręcznie, kiedy ktoś mi zagląda w pracy w dekolt (taki głupi układ biura mamy, że osoba stojąca przy moim biurku patrzy na mnie z góry) i mówi np "no no co za widok". Nawet nie osoba, a facet, parę razy mi się to zdarzyło i teraz starannie dobieram bluzki. Albo dzisiaj- przychodzę na stację, a tam facet, któremu mówię dzień dobry, bo chcę być uprzejma, a on mnie w odpowiedzi zanudza opowieściami dziwnej treści rzuca uwagę, o moich nogach na rowerze. Czuję się wtedy jak obmacana słownie. Molestowana. Poniżona.

Najgorzej, że nie bardzo wiem co powiedzieć. Nie wiem, zobaczyli kawałek nogi czy cyca (oba mam raczej przeciętne, a nogi to już na pewno nie są zgrabne- "spadek" po mamusi) i głupieją. Mało o golizny w mediach? Wydaje im się, że takie szczeniackie komplementy nas rajcują czy jak? Nasze zakłopotanie biorą za zadowolenie? Że też nigdy nie wiem, co w takich sytuacjach robić. Gdyby to był ktoś obcy to pal go licha. Ja jednak nudziarza spotkam na stacji znowu i wiem, że tak będzie szedł, aby mnie przypadkiem spotkać i znowu zanudzać.

Ale jutro ubiorę spodnie.

 

poniedziałek, 30 czerwca 2014, trzydziestka

Polecane wpisy

  • Nowy adres bloga

    Ciągnie wilka do lasu: http://czterdziestkaa.blox.pl/html

  • To już naprawdę koniec?

    Mija 10 lat od założenia tego bloga. Chcialam tylko dotrwać do 30 urodzin czyli miałam 29 lat jak go zakładałam. Czas minął tak szybko i ani się nie obejrzałam,

  • Kot a cienie pod oczami

    Jest jedenasta. Brat mój pojechał chyba do pracy. Ja siedzę już ubrana, ale z obowiązków domowych wstawiłam tylko pralkę. Na podłodze w moim pokoju leży kupa ci

TrackBack
TrackBack w tym blogu jest moderowany. TrackBack URL do wpisu:
Komentarze
2014/07/01 09:15:54
z takim podejściem to Ty męża nie znajdziesz ;)

-
2014/07/01 13:20:40
Rozumiem to - niektórym się wydaje, że są nie woadomo jakimi "donżuanami", żal...
Ale odpowiedzieć można - np. "cieszę się, że się panu podoba" - pewność siebie odstrasza.
-
2014/07/08 11:36:49
ja na "takie" komplementy odpowiadam uśmiechem i bardzo pewnym siebie : dziękuje , mam tego świadomość : ) jak tak zaczniesz podchodzić do tematu to możesz zacząć chodzić w zbroi..albo przestać wychodzić z domu..a przecież nie o to chodzi...więcej luzu..i dystansu do ..świata..zwłaszcza ..męskiego..pozdrawiam :))